moje-zdjęcia-CITYFIT1.jpg

O mnie

KONTAKT:
Piotr
fitman@op.pl

Znajdujesz się na blogu ekstremalnego samodoskonalenia. Jestem miejscowym edukacyjnym programem. Mów mi Piotr. Jestem TRENEREM PERSONALNYM, KONSULTANTEM DIETETYCZNYM, DIETETYKIEM SPORTOWYM I COACHEM DIETY. Będę wpisywał do twojego systemu informacje dotyczącą ZDROWEGO TRYBU ŻYCIA, Podejmę się próby zachęcenia Cię do ćwiczeń w fitness klubie i nie tylko.

Swoją przygodę ze sportem rozpocząłem od dalekowschodnich sztuk walki (Wing - Tsun Kung Fu, Modliszka Siedmiu Gwiazd Kung Fu). Uwielbiam trening funkcjonalny oraz bodybuilding. Moja przygoda ze sportem trwa już 35 lat. Kawał czasu i ogrom doświadczenia ! W każdej wolnej chwili dzielę się tą pasją z innymi. Ludzie których trenuję to nie tylko zbiór mięśni i kości. To osobowości posiadające uczucia i emocje, radości oraz troski. Zawsze staram się rozumieć i wspierać drugiego człowieka w jego dążeniu do celu. To jedna z moich najważniejszych życiowych dewiz. Prowadzę treningi personalne oraz grupowe. Moje zajęcia przeznaczone są dla mężczyzn jak i kobiet. Nie mam żadnej czarodziejskiej różdżki, która spowoduje, że nagle osiągniesz zamierzony cel. Ale jeśli go osiągniesz to będzie to tylko i wyłącznie Twoja zasługa...ja jedynie będę Cię wspierał w osiągnięciu mety najlepiej jak potrafię.

Oprócz tego - gram na gitarze. Czasami komponuję i wydaję płyty. Uwielbiam Krym oraz Bajkał. Jestem przyjacielem i managerem jednego z najlepszych gitarzystów na świecie. Z czego jestem dumny...

Otrzymałem wyróżnienie (przyznane mi przez Onet) za: BLOGOWY DEBIUT ROKU.

Nie jestem początkującym blogerem. Wciąż się rozwijam i poszerzam swoje horyzonty...

KONTAKT:
Piotr
fitman@op.pl

Początek...Modliszka 7 Gwiazd

24147_106812649344420_3559520_n.jpg

Sprawność nie jest karą...

JA2.jpg

Tutaj prowadzę treningi

salka.jpg

licznik aktywny od 22.06.2017
  • Wszystkich wizyt: 8943
  • Dzisiaj wizyt: 6
  • Wszystkich komentarzy: 78
Ostatnie wpisy

Kobieca figura cz.I – liczymy kalorie

Cześć,

Tak jak obiecałem, zaczynam cykl artykułów poświęconych ogólnie pojętemu zdrowiu. Zajmę się kondycją fizyczną waszego ciała. Będziemy kształtować figurę, gubić tłuszczyk, to tu to tam. W niektórych miejscach pozwolimy sobie nawet na przyrost masy mięśniowej. Będę poruszał także tematy przez wszystkich kochane, a mianowicie MICHA !!! Co i jak jeść ? I dlaczego właśnie tak, a nie inaczej ? Z racji tego, że najwiekszą grupę moich czytaczy stanowią kobiety, które kocham pasjami…to zacznę cykl od paru słów skierowanych właśnie do nich. Oczywiście będzie także cała masa słowa pisanego skierowanego do panów. Wy często także macie takie brzucholce, że ostatni raz ptaszka widzieliście w latach 80”. Ale panowie, teraz musicie chwilkę poczekać.

Miłe Damy…młode i te młode nieco inaczej, zróbcie sobie kawusię i zapraszam do lektury…

KOBIECA FIGURA OD POCZĄTKU – LICZYMY KALORIE

Na szczęście nie muszę się przedstawiać. Wychodzę z założenia, że jako tako znamy się z sieci. Właśnie wcielam się w rolę samozwańczego eksperta od ciała i ducha, który chce pomóc kobietce w jej troskach i zmartwieniach związanych z duszą i ciałem. Z ciałem przede wszystkim ! Aby was nie wystraszyć informuję, że nie będzie to cykl artykułów poświęcony kulturystyce. Kulturystyki u kobiet nie toleruje – Ohyda ! I tyle w temacie. Będę walczył z cellulitem, nadwagą i niedowagą gospodyni domowej, dyrektorki i sprzątaczki. Jako mężczyzna wieku średniego wciąż poszukuję akceptacji i słów zachwytu płci pięknej nad moją osobą. To oczywiste. Dlatego pozwolę sobie dobrać się do waszych mniej lub badziej pulchnych ciałek. Ot, taki ze mnie Kozak. W każdym razie z moich artykułów dowiecie się jak zmienić swój wygląd (ciało) nie do poznania. Jak będziecie pilne, to zrobię wszystko, aby wasze ciało bez żadnych nadzwyczajnych rabatów zmieściło się w wymodelowane bikini. Zaznaczam, że nie poświęcę ani jednego tekstu kobiecej kulturystyce, która nie tylko, że kaleczy kobiece ciało, to jeszcze marnuje jej zdrowie (tak uważam). Dlatego skupimy się głównie na…

KOBIECOŚCI NATURLANEJ, CZYLI OSOBOWOŚCI I WYJĄTKOWOŚCI PŁCI PIĘKNEJ. Chociaż czasami wrednej tak, że nie tylko kwiatkiem, ale i doniczką bym…

Ale nie o tym miało być.

Generalnie, to dla kobiety posiadanie atrakcyjnego i seksualnego ciała jest względnie proste. Aby takowe osiągnąć należy jedynie zlikwidować tłuszcz w jednych miejscach i dodać trochę mięśni w innych. Proste ? Jak cholera ! W zasadzie, to mógłbym już po tej radzie zakończyć nie tylko ten rozdział, ale i artykuł. Jednak już słyszę wrzask wydobywający się z waszych gardeł Monti ! Zwariowałeś ! Ale jak to zrobić ? Jak nie powiesz, to nakopiemy ci do dupy !

Dlatego i ponieważ podążam dalej w duchu Sport to zdrowie. Oczywiście priorytetowo potraktujemy pozbycie się tłuszczu, dodanie tu i tam nieco mięsa pozostawimy na trochę później. Co to oznacza…Jeśli chcecie wyglądać seksualnie, to wystarczy całkiem niewielki wysiłek, aby podpakować swoje mięśnie. Hm, chociaż można z tym dyskutować.

Należy dodać prawdę oczywistą, a mianowicie, że kobiety zdecydowanie poważniej podchodzą do swojego wyglądu zewnętrznego niż mężczyźni. Dzieje tak się dlatego, że w warunkach wyboru samicy z grupy konkurentek, głównym kryterium wyboru jakim będzie kierował się samiec będzie jej zdrowie, którego to wykładnikiem jest wygląd zewnętrzny. Kobiety zalewane są cała masą rad, pouczeń i wskazówek, pt: Jak być piękną, zdrową i wycackaną na glamour ! Motywacja kobiet w dążeniu do wypracowania idealnej sylwetki osiąga wyżyny dotąd niespotykane. Skoro tak jest, to powinny nas otaczać same smukłe piękności z figurą fitness modelki. Ale Kuźwa ! W rzeczywistości tak nie jest ! A dlaczego nie jest ?!

Dlatego, że kobiece ciało bardzo różni się od męskiego i to całą masą różnych dziwności. My mamy ptaszka, a wy nie ! Oki, aby nie tracić czasu, to skupię się na najważniejszych.

- MAGAZYNOWANIE TŁUSZCZU NA ZAPAS: Organizm kobiety dla bezpieczeństwa między innymi związanego z ewentualną ciążą, bardzo łatwo odkłada tłuszcz i węglowodany w odpowiednich miejscach kobiecego cieła. Zazwyczaj właśnie tych miejsc kobiety u siebie nie lubią. Z drugiej strony i teraz zaśpiewacie ze szcześcia, tych zapasów dosyć lekko można się pozbyć. Dużo łatwiej niż u mężczyzn (różna reakcja na insulinę).

PRZEMIANA WĘGLOWODANÓW W GLIKOGEN: Węglowodany dosyć łatwo odkładają się w mięśniach. A kiedy kurna, węglowodanów jest za dużo, to te cholery z wredną satysfakcją zamieniają się w tłuszcz. Krótko i na temat.

- SZYBKOŚĆ PRZEMIANY MATERII oraz ilość MIĘŚNI jest mniejsza niż u mężczyzn. To oznacza, że straty energetyczne na każdy kilogram masy ciała są mniejsze. Szczególnie ważna ekonomia w przypadku, kiedy kobieta jest w ciąży, a jedzenia nie ma pod dostakiem. Micha jest pusta ! A samiec zasraniec zamiast upolować ogórka lub kawałek ciastka leży do góry dupą na kanapie z pilotem od TV w ręku. Generalnie, to wina Najwyższwgo. Tak to wykombinował i tak zrealizował. Myślał, myślał i wymyślił, a mianowicie – Aby była równowaga, to kobieta będzie miała mniejszy procent mięśni niż facet (a mięśnie jak wszyscy wiemy są cholernie żarłoczne, potrzebują ciagłych dostaw energii). I kurdę ! Najwyższy tak to wymyślił, że kobieta posiada zdecydowanie więcej mięśni na dole niż na grze.

- CYKL MENSTRUACYJNY: Hm, gdyby Ewka jabłka nie zeżarła, to Monteki nie pisałby tego artykułu. Po owulacji, organizm kobiety przechodzi w reżim maksymalnej energoekonomii i nie ma znaczenia czy do jajeczka dobrał się jakiś kawałek spermka czy też nie. Dlatego przez pierwsze dwa tygodnie kobieta przygotowana jest do większego wysiłku niż przez ostatnie dwa tygodnie (po owulacji).

Wszystkie powyższe czynniki utrudniają osiągnięcie atrakcyjnej figury. Ale nie pryncypialnie. Po prostu, jeśli kobieta chce być zgrabna, to powinna bardziej kontrolować swoje kalorie. Przygotowując wszelkie jadło powinna kierować się rozsądkiem. W tej materii kobiecy otwór gębowy musi nawiązać współpracę z rozumiem. Nie ma innego sposobu na wylaszczenie figury ! W każdym artykule postaram się zadać wam jakąś pracę domową. Dlaczego ? Ano dlatego, abyście mogły wszystko lepiej przyswoić. W ten sposób będziemy poruszali się – od prostego do bardziej skomplikowanego. Dzięki takiej formule będziecie mogły konsekwentnie, krok po kroku, uporządkować swoje odżywianie oraz treningi.

ZADANIE PIERWSZE

Pierwsze zadanie będzie dotyczyło jedzenia, dlatego, że prawidłowe obchodzenie się z zawartością michy pozwoli zdecydowanie szybciej osiągnąć widoczne zmiany. Zdecydowanie szybciej niż prawidłowy trening. Po prostu budowanie i formowanie mieśni jest zdecydowanie dłuższym i trudniejszym procesem niż pozbycie się zbędnych fałdek. Co do tej pory zrozumiałyście z tego tekstu ? Że wasze ciało dąży do magazynowania. Prawda ? To magazynowanie dotyczy przede wszystkim TŁUSZCZY i WĘGLOWODANÓW. Powstaje pytanie: Czy jest jakaś granica, kiedy jeszcze nie magazynujemy i kiedy zaczynamy już magazynować ? Oczywiście…

I gdybym teraz zakończył, to prawdopodobnie byście mnie zamordowały. Ale nie idę spać tylko pisze dalej. Oczywiście jest taka granica i nazywa się ona PUNKTEM RÓWNOWAGI. To jest taka sytuacja, w której każdego dnia zjadacie równo taką ilość kilokalorii jaką zużywacie. Będziecie jeść więcej kalorii, będziecie tyć. Będziecie jadły mniej kalorii, będziecie chudnąć !!! Bardzo proste, prawda ?

Skoro to takie proste, to czemu ludziom nie udaje się powyższego realizować. Przecież wiele osób dzieli się wrażeniami dotyczącymi różnych cudownych diet.  Ktoś jadł tylko kapustę, ktoś inny kaszę gryczaną, a jeszcze o tamta tam, jadła jakieś kosmiczne gówno. I wszyscy oni są przekonani, że zajmują się dietą. Srutututu ! To bardziej przypomina szamańskie tańce z tamburinem przy ognisku ! A dlaczego ? Dlatego, że prawie nikt nie brał pod uwagę swojego PUNKTU RÓWNOWAGI !

A u wszystkich jest on inny. Zależy od wagi ciała, wieku, procentowej ilości mięśni, procentowej ilości tłuszczu i aktywności fizycznej. Dla przykładu, mój punkt równowagi znajduje się w interwale 2500 – 3000 kcal. Jeśli zejdę dziennie poniżej 2500 kcal, będę chudł, jeśli będę dostarczał powyżej 3000 kcal, będę tył. Każda kobieta, która będzie jeść powyżej 3000 kcal dziennie – utyje. Rozumiecie ? Mogę opracować jedną jedyną dietę dla schudnięcia i jeden człowiek będzie rzeczywiście chudł, a inny zacznie przybierać na wadze ! To oznacza, że nie ma uniwersalnych diet ! Jeśli ktoś wam wmawia, że są…jest po prostu oszustem. Dlatego, jeśli bierzecie gotowa dietę z czasopisma, to prawdopodobnie z chudnięcia wyniknie jedynie wielka dooopa ! Czemu ? A temu, że ona nie bierze pod uwagę waszego PUNKTU RÓWNOWAGI oraz waszego rzeczywistego zapotrzebownia na dzienną dawkę kalorii.

Jak poznać i określić swój PUNKT RÓWNOWAGI ?

Tylko drogą eksperymentów nad samym sobą. To najlepszy sposób. Najlepszy, ponieważ najdokładniejszy. Sens poczynań jest bardzo prosty – każdego tygodnia musicie korygować SWOJE ZAPOTRZEBOWANIE NA KALORIE (na końcu podam super pożyteczny link, który bardzo wam w tym pomoże). Korygować w stronę stopniowego zmniejszania ilości spożywanych kalorii, aż do momentu, kiedy kontrolne cotygodniowe ważenie (zawsze tego samego dnia tygodnia, przed jedzeniem, ale po wyjściu z toalety) nie pokaże, że straciłyście minus jeden kilogram. Po osiągnięciu tego wyniku zamrażacie jednodniową dawkę kalorii na ilości jaka przyniosła wam pokazany na wadze rezultat. Takie podejście do tematu pozwoli wam chudnąć po kilogramie tygodniowo (oczywiście małe wachnięcia nie są groźne +/- 200 czy 300 gram, to jeszcze nie tragedia).

Po co zmieniać to, co właśnie zaczęło dobrze pracować ?

To ogólny plan dotyczący pozbycia się zbędnych kilogramów (jeśli one u was są). Nie osiągniecie sukcesu od razu, przede wszystkim dlatego, że nie wiecie jak się do tego zabrać. I nie chodzi o odpowiedni dobór produktów, nie chodzi o to jak i o jakiej porze jeść, nie chodzi nawet o ilość tych produktów. Generalnie jest cała masa technicznych niuansów, które będą dla was bardzo trudne. Jeśli niektórych z nich teraz na was nie wyleję, to w głowie wam się zakręci i rzucicie odchudzanie już na początku. Dlatego zaczniemy od najprostszego.

Aby wystartować musimy dowiedzieć się: Co będziemy korygować każdego tygodnia? Obecnie, ilość jedzenia. I teraz zadam wam proste pytanie: Jak można coś korygować, jeśli ono ciągle się zmienia w zależności od siły woli ? To jest bardzo ważne. Pomyślcie, bardzo proszę pomyślcie: Jak można cokolwiek kontrolować, jeśli to od was nie zależy ? Odpowiedź jest prosta jak drut…Nijak ! W żaden sposób nie można !

Dlatego wasze PIERWSZE ZADANIE brzmi: JEŚĆ JEDNĄ I TĄ SAMĄ ILOŚĆ JEDZENIA KAŻDEGO DNIA !

To znaczy, że OD JUTRA musicie zjadać jedną i tą samą ilość kalorii (na końcu znajdziecie kolejne bardzo pożyteczne linki). Musicie zestawić sobie na każdy dzień TAKĄ SAMĄ RACJĘ ŻYWNOŚCIOWĄ składającą się z jednej i tej samej porcji jedzenia. To nie znaczy, że każdego dnia powinniście jeść ciągle te same produkty. Nie. Po prostu każdego dnia musicie jeść taką sama ilość kalorii spożywając różne produkty. Dzięki temu otrzymacie początkowy punkt pomiaru, od którego będziecie mogły w niedalekiej przyszłości rozpocząć proces chudnięcia lub tycia – w zależności od potrzeb. Ten artykuł pomoże wam znaleźć swój własny, jakże poszukiwany i osobisty PUNKT RÓWNOWAGI. Jeśli spróbujecie robić coś na oko. To pamiętajcie, że na oko to chłop w szpitalu umarł. Czemu chłop, a nie baba ? Tego nie wiem. Na oko nic wam nie wyjdzie…

Jakie produkty wybrać ?

Nie próbujcie w całości wymieniać zawartości swojej lodówki. Weźcie te produkty jakie lubicie, jakie jecie każdego dnia. Niech będą surowe albo gotowane. Nauczcie się przygotowywać odpowiednią ilość jedzenia na każdy dzień.

Uwaga !!!

Waszym zadaniem nie jest schudnąć tu i teraz, i w tej chwili. Wasze pierwsze zadanie, to – przyuczyć siebie do STAŁEGO PUNKTU ODNIESIENIA ! Dlatego nie starajcie się jeść bardzo mało. Nauczcie się za to jeść jedną i tą samą ilość kalorii każdego dnia.

Bardzo dobrymi produktami dla przygotowywania codziennych racji żywnościowych są:

- gotowany ryż, kasza gryczana, płatki owsiane

- gotowane mięso, ryba, indyk, kura, jajka

- wędliny

- warzywa i owoce praktycznie w każdej ilości

Na każdy następny dzień przygotujecie sobie w pudełeczku sumaryczną ilość kalorii jakie musicie zjeść w ciągu dnia. To właśnie i jest wasz Wyjściowy Punkt, i to jest wasze pierwsze zadanie !

PODSUMOWANIE

Bardzo ważne ! Musicie od samego początku nastawić się na PRAWIDŁOWE ŻYWIENIE, a nie na prawidłową DIETĘ ! Uczcie cieszyć się tym, że już na STALE będziecie prawidłowo się odżywiały. Jeśli przyjmujecie to co tu będziemy robić jedynie w kategorii diety, to wasze osiągnięcia będą tylko czasowe ! Dlaczego ? Z definicji ! Dieta, to tylko czasowa zmiana dotycząca złych nawyków żywieniowych. Chcecie schudnąć tylko na chwilę, czy na wciąż ? No właśnie. Jeśli to drugie, to musicie zrozumieć, że my zmieniamy ZŁE NAWYKI ŻYWIENIOWE NA DOBRE, I NA CAŁE ŻYCIE ! Tylko wówczas wszystko zacznie się kręcić…Bądźcie pilne i wytrwałe, a za pół roku nie poznacie swojego ciała. Obiecuję !

Zrozumiano ! Nie słyszę odpowiedzi…

Jeśli uważacie, że można schudnąć na diecie, a następnie powrócić do poprzenich nawyków dotyczących racji żywnościowych z nadmiarem kalorii, ale bez zmiany swojego wyglądu zewnętrznego, to jesteście w wielkim błędzie. W ciele wszystko zachodzi bardzo prosto: jest deficyt kalorii, ono chudnie. Jest nadwyżka kalorii, ono tyje. Kropka. Wszystko inne czym zatruwają wasze mózgi kolorowe pisma i poranne programy, to gawnooo ! TYLKO PRAWIDŁOWE ODŻYWIANIE SIĘ OD DZISIAJ I ŻADNYCH DIET !

To jest wasze pierwsze zadanie i najważniejsze. Główne ! Dlatego, że dotyczy najpotężniejszej dźwigni manipulowania waszym wyglądem – ODŻYWIANIEM !

W następnym artykule otrzymacie drugie zadanie dotyczące odżywiania i ku uciesze co niektórych dam pierwsze zadanie dotyczące kobiecych ćwiczeń, które różnią się od męskich.

Do tych co nie lubią lub nie mogą uprawiać sportu – nie musicie kiwnąć nawet palcem dla tego, aby schudnąć. Wystarczy jedynie odpowienie odżywianie. Z tym, że sport przyśpiesza proces chudnięcia oraz proces naboru masy mięśniowej (w zależności od potrzeb). Oprócz tego zajęcia fizyczne poprawiają kondycję fizyczną i modelują sylwetkę, a także dostarczają bardzo wielu pozytywnych emocji, jakich nie otrzymacie nawet przy jedynie słusznym i prawidłowym odżywianiu się.

Poniżej znajdują się obiecane wcześniej linki oraz kilka cennych wskazówek.

Pierwszy link zawiera program dzięki któremu możecie ułożyć plan dotyczący prawidowego odżywiania się. Możecie policzyć swoje kalorie (dzienne zapotrzebowanie). Całość jest po angielsku, ale to proste jak drut (niestety nie znalazłem ani jednego polskiego programu, który byłby lepszy od tego). Zresztą ja z niego korzystam i bardzo sobie chwalę jego działanie.

No to…wchodzimy, na:


http://www.1percentedge.com/ifcalc/

Bez obawy. Na dole akceptujecie regulamin stawiając ptaszka w kwadraciku na dole. Automatycznie znajdziecie się na kolejnej stronie. Na górze po prawej stronie w ciemnogranatowym prostokącie wybierzcie HARRIS – BENEDICT FORMULA (przynajmniej ja z niej korzystam, nie wiem, może są lepsze). Na samym dole wybierzcie METRIC. Po lewej stronie na białym tle koniecznie uzupełniacie następujące pola: HEIGH (wzrost), WEIGHT (waga), AGE (wiek), ACTIVITY – tutaj musicie wybrać wasz dzienny wysiłek: SEDENTARY (żadnego ruchu, dupa blada),  LIGHTLY ACTIVE (lekko aktywny), MODERATELY ACTIVE (umiarkowanie aktywny), VERY ACTIVE (bardzo aktywny), EXTRA ACTVE (taki Kuźwa aktywny, że kapcie spadają). Następnie podchodzicie do GENDER (płeć)…MALE (facet), FEMALE (babolak). To podstawa. Oczywiście jak ktoś chce, to może pouzupełniać jeszcze wszystko co mu się na tej stronie podoba…Gdy już uzupełniliśmy niezbędne pola, to na dole naciskamy NEX STEP…I hulaj dusza piekła ni ma ! Widzimy fantastyczne dwa kółeczka z podziałem na: PROTEIN (białko), CARBS (węglowodany), FAT (tłuszczyk kochany). Wybierzcie w SCHEDULE DAY PER CYCLE (dni w cyklu) oraz WORKOUTS PER WEEK (ilość treningów w tygodniu). Jeśli nie ćwiczymy, to wiadomo ustawiamy 7/0. No to co – bawcie się ? Dzięki tej tablicy możecie rozpocząć zabawę z odchudzaniem na poważnie. Idziemy dalej, na samym dole znajduje się NEX STEP, naciskacie i wchodzicie do piękniusiej tabelki. Tam uzupełniacie GOAL (cel), czyli ile chcecie spalić i w jakim czasie…Myk i program wszystko podaje wam na tacy. Przyznacie sami; Rewelacja ! Aha, jeszcze jedno – jest przyjęte, że osoba która nie ćwiczy, taki normalny zjadacz chleba, powinna dziennie spożywać 1 gram białka na kilogram masy ciała. To wam się przyda przy wypełnianiu MACRONUTERIENTS. Zresztą, kto zna angielski ten sobie poradzi…

Ten program to doskonała pomoc naukowa przy określeniu swojego PUNKTU RÓWNOWAGI.

A poniżej znajdują się linki z których korzystam, gdy chcę wiedzieć ile kalorii ma coś tam co właśnie chce zjeść…Być może są lepsze tabele (jest ich cała masa). Jak ktoś znajdzie niech podeśle.

www.ilewazy.pl

www.tabele-kalorii.pl

Kilka dobrych rad:

- obowiązkowo kupcie wagę kuchenną, najlepiej elektroniczną (taka waga waży z dokładnościa do 1 gr). Ja kupiłem wagę firmy Sencor (kosztowała ok.45 zł).

- Zróbcie w programie exel tabelkę i nazwijcie ją: Kaloryczność Produktów (lub inaczej, to nie ma znaczenia). Kolumny opiszcie następująco: nazwa produktu, gram, kcal, białka, węglowodany, tluszcze. Po co nam ta tabelka ? Otóż, gdy kupicie jakiś produkt to odnajdzcie jego kaloryczność w jednej z tabel znajdujących się w linkach jakie podałem. Następnie zapisujecie np.:

Nazwa produktu      gram        kcal   białka   węglowodany   tłuszcz

Pierś z indyka          100           84      19         0                      0             

I tak z każdym produktem. To bardzo ułatwia prowadzenie danych, gdy będziecie przyrządzali kolejne potrawy. Podzielcie jeszcze tabelkę na kategorie: mięsa, wędliny, nabiał, warzywa, owoce itp…

Na drugim arkuszu Excela zróbcie tabelkę w której będzie rozpisany każdy dzień, np.:

4.02 (2014)

NAZWA PRODUKTU GRAM KCAL BIAŁKO WĘGLE TŁUSZCZ
kawa z mlekiem 150 90 6 4,5 7
pierś z kurczaka gotowana 180 269 56.6 0 3,5
papryka 80 24 1 6 0,5
pomidor 110 28 1 4 0,2
cebula 50 4 3 3 0
brokuł 90 25 3 5 0,4
ogórek świeży 75 13 0,9 2,7 0,1
twaróg półtłusty (Mlekovita) 200 228 33 8 7
chleb na zakwasie 2 kromki 80 173 5,3 37,7 0,8
kabanosy wieprzowe (Tarczyńki) 100 411 5 0 39
RAZEM 1145 1392 90,1 73,7 60,25

Najlepiej jest jeść 5 razy dziennie. Nie jeść jednorazowo więcej niż 30 gram białek. Dla mnie odnośnikiem są przede wszystkim białka. Bardzo ograniczam spożywanie węglowodanów. Jak mnie bardzo naleci to jem od 100 do 150 gram węgli dziennie.

 

Dziękuję za uwagę…

Widzimy się za tydzień.

 

Pozdrawiam,

Piotr

3 Odpowiedzi na Kobieca figura cz.I – liczymy kalorie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>